niedziela, 28 lutego 2016

Moja pierwsza szyfonowa bluzka




Nie ma to jak frajda z szycia na własnej maszynie, choć przyznam, że początki bywają dość ciężkie. Nie będę się przyznawać ile czasu poświęciłam na uszycie tej bluzki, ile sprawiłam kłopotu mamie wołając ją co kilka minut, by przyszła mi coś ustawić czy naprawić... ale warto było! Tak oto uszyłam moją pierwszą bluzkę z długim rękawem. Niestety zdaję sobie sprawę z tego, że bluzka nie jest do końca idealna, i że niedoskonałości mogą razić w oczy, zwłaszcza zawodowe krawcowe, ale przecież człowiek uczy się na błędach, a ja wierzę w to, że z czasem będzie mi szło coraz lepiej.

Bluzka wykonana na podstawie wykroju z "Szycie krok po kroku", numer 02/2015.

Jak zwykle czekam na Wasze opinie :-)

6 komentarzy:

  1. Wyszła bardzo ładna i twarzowa. Podziwiam za okiełznanie szyfonu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie są jakieś błędy ja się pytam? Wyszła świetnie! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kokrady przy bluzkach! Cudnie się prezentujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. chciała bym mieć taki talent do tworzenia :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam, że pokusiłaś się o szycie szyfonu przy pierwszej bluzce. Ale pewnie świadomość, że możesz liczyć na pomoc, dodała Ci odwagi :-) Jak powiesz, że wykończyłaś wnętrze szwami francuskimi, to będę Cię podziwiać już tak, że bardziej się nie da ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa, faktycznie na mamie mogę zawsze polegać, ale tym razem starałam się wykorzystać jedynie jej znajomość maszyny(w końcu musiałam się z nową maszyną jakoś "oswoić"), a nie samego szycia. Chciałam, aby bluzka została w całości wykonana przeze mnie. Mama była przerażona gdy wzięłam się za szyfon, ale na szczęście mogę powiedzieć, że bluzka nawet mi wyszła :D Co do wykończenia niestety nie użyłam szwu francuskiego, tylko zwykłego :-)

      Usuń