Copyrights @ Journal 2014 - Designed By Templateism - SEO Plugin by MyBloggerLab

wtorek, 1 września 2015

,

Szycia ciąg dalszy...

Dziś post "niespodzianka" i mam ogromną nadzieję, że Wam się spodoba!

Wiem, że prezentowałam już wiele sukienek szytych przez moją mamę, ale tego jeszcze nie było... Oto sukienki, które wyszły spod jej ręki, ale nie należą do mnie!
Kilka osób poprosiło nas o ich uszycie. W większości były to ich pomysły, a my zajmowałyśmy się jedynie wykonaniem. Chyba udało nam się zadowolić kilka dziewczyn, druhenek, a nawet i panny młode! Mam nadzieję, że dziewczyny nie będą miały mi za złe jeśli podzielę się z Wami efektami naszej wspólnej pracy. 


Na początek kremowa sukienka (bez paska):


I z paseczkiem:
Tiulowa z brokatową górą:
Kremowa ze złotym paskiem (przepraszam za bałagan w tle i za mało wyraźne zdjęcia;-)):
Niebieska (jeszcze niekompletna, bo brakuje szyfonowej góry, ale myślę że i w tej wersji sukienka prezentuje się nie najgorzej):
Szara z koronką i z tiulowym, odpinanym dołem:
Bez tiulowego dołu:
Łososiowa z koronką
Czerwona maxi (i tu Was zaskoczę... manekin okazał się "za gruby"!):
Kremowa z tiulowym dołem i koronką:
A to dla panny młodej i jej czterech druhen:

niedziela, 30 sierpnia 2015

,

Różowa sukienka


Na starcie pokaże Wam sukienkę, którą udało mi się uszyć samodzielnie. Jak na amatorkę przystało, na początek staram się wybierać proste modele ubrań, do których mam gotowe wykroje. Na tym etapie szycia niestety nie potrafię ich sama tworzyć. Nie mogę się jednak doczekać, kiedy na tyle opanuje podstawy, aby móc tworzyć własne projekty. Myślę, że wybrana przeze mnie  sukienka nie należała do trudnych (miała tylko półtorej na cztery gwiazdki, jeśli chodzi o stopień trudności), a mi od razu przypadła do gustu. Jest idealna na lato, zwiewna, cienka a przy okazji odsłania nieco ciała. Co ciekawe - wygląda na to, że można ją nosić na trzy różne sposoby (zobaczycie je na ostatnim zdjęciu). Ja wybrałam wersję pierwotną, którą proponowała Burda (czasopismo o modzie zawierające gotowe wykroje). 
Sami oceńcie która jest Waszym zdaniem najlepsza ;-)

 Wykrój sukienki pochodzi z numeru 05/2012 miesięcznika Burda. Wykonana została z szyfonu.



Na zdjęciach pojawiły się również:
Szpilki - Allegro (Royal Fashion)










A tak moja sukienka prezentowała się w Burdzie:

środa, 26 sierpnia 2015

,

Fresh start!






Minął rok od mojego ostatniego posta... 

Nie bez powodu dodaję ten wpis właśnie dziś - 26 sierpnia - dokładnie rok temu Was zaniedbałam! Wierząc, że ta niewiarygodnie długa przerwa zostanie mi wybaczona ruszam z kopyta! 

Przez kilkanaście miesięcy skupiałam się głównie na studiach, a uwierzcie - matematyka potrafi być absorbująca... Podszkoliłam także swoje umiejętności krawieckie. Będę starała się coraz więcej rzeczy wykonywać sama, choć nie wykluczam, że w nowej odsłonie bloga pojawią się również ubrania szyte przez moją mamę. Pasją do szycia zaraziła się także moja siostra, która razem ze mną stawia swoje pierwsze kroki w krawiectwie. Chciałybyśmy pokazać Wam od czasu do czasu efekty swojej pracy, bo podejście amatora na pewno różni się od podejścia zawodowca - mojej mamy. Zapowiada się masa inspiracji, z których będziemy czerpać garściami i póki siły na to pozwolą. Postaram się rozdzielić inspiracje na te z górnej półki (na pewno pojawią się posty o ulubionych projektantach i kolekcjach) i te z codziennej "szarej" rzeczywistości. Za obiektywem aparatu jak zawsze nieoceniona i fantastyczna kuzynka Arleta!





A więc przed Wami - nowy "Haligashka Team"...





Na pewno zauważyliście już nieco odświeżony wygląd mojej strony. Starałam się aby nowy motyw był bardziej przejrzysty i przyjemny dla oka. Mam nadzieję, że poruszanie się po stronie będzie wygodniejsze i z łatwością będziecie wracać do ulubionych postów! Gdybyście mieli jakieś problemy z wyświetleniem strony dajcie mi znać w komentarzach!

Żeby wreszcie się zdyscyplinować, nauczyć systematyczności  i zaprowadzić porządek na blogu postanowiłam wprowadzić mały plan:
- w każdy wtorek na blogu pojawią się posty "niespodzianki" o różnorodnej tematyce
- w ostatni wtorek miesiąca obiecuję wrzucenie krótkiego, instruktażowego filmiku, w którym krok po kroku pokażę Wam jak uszyć samemu coś prostego
- w piątki sprawdzajcie mojego Pinterest'a  - pojawią się tam inspiracje zwiastujące nadejście niedzielnego posta.
- w niedziele - posty z nowościami w mojej szafie - oczywiście nowości typu handmade! 


Oprócz tego polecam gorąco obserwowanie mnie na Facebooku, zapraszam też na mojego Instagrama



I cóż mogę dodać...
zachęcam do regularnych odwiedzin bloga, bo będzie się działo! :-)




wtorek, 26 sierpnia 2014

,

My leather skirt - handmade

Zdjęcia zrobione zostały jeszcze podczas ładnej pogody;)
Spódnica wykonana jest z gotowego projektu z Burdy. Przeglądając gazety, od razu wpadła mi w oko, dlatego zleciłam jej uszycie mamie. Tkanina imitująca skórę, nadała się to tego idealnie. Jest rozciągliwa, więc ładnie dopasowuje się do ciała, a przy tym prezentuje się dość poważnie. Kto wie, może założę ją tez na jakiś egzamin ;) Nie jestem jedynie przekonana co do jej długości, być może ją troszeczkę skrócę.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć :))

piątek, 15 sierpnia 2014

,

Patterned skirt

Wreszcie doczekałam się zdjęć w wykonanej przeze mnie spódnicy. Mi sprawiła wiele problemów podczas szycia, nie ze względu na fason, ale wzory, jakie tkanina posiadała. Nie wiem jakim cudem udało mi się je dopasować niemalże idealnie. Nawet mama była pełna podziwu. Wzory z tyłu, z obu stron zamka są w takiej samej odległości od niego, zamek wyszedł na środku, więc wygląda na to, że spódnica się udała. Zielony pasek postanowiłam przyszyć właściwie na samym końcu, stwierdziłam, że będzie to dobry pomysł na oddzielenie góry od dołu. Nie ukrywam, że towarzyszyło mi dużo szczęścia podczas szycia, ale przecież liczy się efekt ;)
A koszt spódnicy wyszedł naprawdę niewielki, wykorzystałam tkaninę ze starej zasłony( przy moich znikomych zdolnościach do szycia nie miałam odwagi na wybranie droższego materiału), kawałek zielonej tkaniny (wybrałam go z resztek ), kupiony został tylko długi rozdzielczy zamek.
 Co myślicie kochani o niej? Podoba się Wam czy raczej nie jest w Waszym guście?


środa, 13 sierpnia 2014

Pleated skirt

Zaległy niedzielny post. Plisowaną spódnicę wygrzebałam naprawdę  z dna szafy. Tak dawno jej nie zakładałam, że wkrótce obrosłaby kurzem ;) 
Nie wiedziałam nawet, że tak dobrze będzie się prezentowała na sylwetce. Chyba zacznę ją częściej zakładać.
Co myślicie? :)


środa, 6 sierpnia 2014

,

Floral pants - handmade

Witam Was kochani w ten 'piękny' deszczowy dzień(przynajmniej taki jest u mnie).
W dzisiejszym poście pojawią się spodnie uszyte przez moją mamę. Tkaninę kupiłam już naprawdę dość dawno temu, ale nie miałam pomysłu co z nią zrobić. W końcu mama zaproponowała mi właśnie spodnie. Powiem szczerze stały się one moimi ulubionymi! Byłam w nich nawet na egzaminie ;)
Do szycia spodni z materiału kwiatowego podchodziłam dość sceptycznie, ale jak widać pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Wniosek - czasem warto posłuchać rady mamy ;)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć: 

wtorek, 15 lipca 2014

Welcome holidays

Po długiej nieobecności wracam do Was z pełną dawką energii i zapału do tworzenia postów! Sesja mnie tak bardzo pochłonęła, że nie miałam czasu nawet na chwilę odpoczynku, a tym bardziej na  robienie zdjęć, czego bardzo żałuje, bo udało mi się kupić nowy sprzęt fotograficzny ;)
Dość narzekania, te wakacje zamierzam w dużej części wykorzystać na rozwój moich 'umiejętności' krawieckich, dlatego spodziewajcie się kilku postów o tej tematyce. Mam nadzieję, że będzie sporo zdjęć jak i kilka filmików pokazujących moje zmagania z szyciem. Oprócz tego postaram się o dużą dawkę modowych inspiracji.
Aby wynagrodzić Wam brak postów przez te ostatnie miesiące, szykuje dla Was małą niespodziankę. Jeśli uda mi się ją przygotować dość szybko, to spodziewajcie się jej w następnym wpisie :) 
Tymczasem zapraszam do obejrzenia pierwszych blogowych zdjęć wykonanych moją nową lustrzanką.


sobota, 3 maja 2014

,

Pastel colors - my own handmade dress

Jak już się zdążyłam Wam pochwalić na facebooku - dziś w poście moja pierwsza uszyta przeze mnie sukienka. Nie wyszło mi to tak strasznie jak mogłoby się wydawać. W trakcie pracy, mama mi doradziła, żebym wyrzuciła ją do kosza, jednak ja się tak łatwo nie poddałam, poprawiłam co wymagało korekty i powiem szczerze, nawet da się w "tym" chodzić. Na końcu zdobyłam od mamy pochwałę co w zupełności mnie zadowoliło. Wiadomo nie jest to super piękna, idealnie wykończona sukienka, ale myślę, że z czasem nauczę się coraz więcej i moje dzieła będą coraz lepsze, w końcu uczymy się na błędach :))


niedziela, 20 kwietnia 2014

,

White

Świątecznie - na biało, czyli tak jak to sobie wymarzyłam :)
Szkoda tylko, że zamówione białe szpilki okazały się za duże :/
Dziś prezentuje Wam wreszcie mój nowy biały płaszcz uszyty przez mamę. Mi, tak jak Wam mówiłam, udało się wykonać w całości pierwszą spódnicę, oto ona. Biały spód pokryłam drobną siateczką(szyła się ona okropnie), ale efekt jest jak dla mnie bardzo satysfakcjonujący. Może na zdjęciach zauważycie jeszcze jedną zmianę - odświeżyłam kolor włosów, tzn. przefarbowałam je na dosyć jasny rudy, efekt nie był do końca zamierzony, ale nie jest też najgorszy ;)
Mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, więc z całego serca życzę Wam ciepłych i spokojnych Świąt oraz mokrego śmigusa dyngusa!