wtorek, 24 lipca 2012

Yellow with black


Ostatnio do moich drzwi zawitał kurier z paczką sukienek z Bershki. Była w niej między innymi ta żółto-czarna. Na pierwszy rzut oka jej długość może przerażać, dlatego zdecydowałam się zrobić dwie wersje stylizacji. Dla tych odważnych - sama sukienka, a dla tych skromniejszych, które chcą czuć się przede wszystkim komfortowo - ze spodenkami. Którą wersję wolicie?












3 komentarze:

  1. mi się podoba pierwsza wersja! :) piękna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsza wersja super! do twarzy Ci w żółtym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. beznadzieja...

    OdpowiedzUsuń